poniedziałek, 17 czerwca 2013

Odcinek 18,19 Pomożesz mi zapomnieć o Tomasie?


Violetta: Angie, tak bardzo ja lubię, chociaż dopiero ją poznaje. Więc wiesz. A co?
Leon: A nic, nic. Ja też ją bardzo lubię. Teraz nawet bardziej, bo dzięki jej zadaniu zaśpiewamy razem w duecie. Bardzo mnie to cieszy. Zaczynamy? Violetta. Tutaj właśnie wchodzisz.
Violetta: Przepraszam León. Przepraszam. Nie wiem co się ze mną dzieje.
León: Jesteś w innym świecie, tak? Nie szkodzi. Jak chcesz to możesz mi powiedzieć o czym takk myślisz.
Violetta: Nie! Nie, nie, nie. Proszę zaczynajmy. Ciężko mi się dzisiaj skupić, ale już dobrze. Jestem gotowa.
León: Dobrze, ale na lekcji poszło Ci jakoś lepiej, bo myślałaś o kimś wyjątkowym. Powiesz mi kto Cię tak zainspirował? Zrani Cię. Zasługujesz na kogoś lepszego od niego. Kogoś kto będzie dbał o Ciebie i nigdy Cię nie oszuka. Posłuchaj mnie Violetto. Musisz zapomnieć o tych, którzy Cię ranią.
Violetta: A masz pomysł jak to zrobić?
León: Nie jestem pewien, ale mogę spróbować.
Violetta: Pomożesz mi zapomnieć o Tomasie?
(Gładzi Vilu po policzku)
Violetta: Nie! Nie, nie. Nie León, nie mogę tego zrobić. Wybacz mi. Przepraszam Cię.
León: Nie, zaczekaj. Siadaj. Nie będę ukrywał, że mi się podobasz, i że coś do Ciebie czuję. Ale jeśli Ty nie czujesz tego samego to nie będę nalegać. Wystarczy mi, że zrozumiesz, że Tomas jest złym człowiekiem. Tak?
Violetta: Nie mów mi o nim, dobrze? Serio.
León: Nie ma najmniejszego problemu.
Violetta: León. Dzięki.
 
Jeszcze się mści,, ale już powoli zakochuje... ;*

Odcinek 17,18 Zostaniesz moją żoną?


León: Violetta! Czekałem na Ciebie.
Violetta: León! Chciałeś pogadać o projekcie dla Angie, tak? Wiesz co, jeszcze nie miałam czasu się nad tym zastanowić.
León: Nie o tym chciałem porozmawiać. Przyszedłem bo widziałem, że nie czułaś się najlepiej i pomyślałem ze chcesz się wyżalić. Mogę Cie wysłuchać. Ale jednym uchem! Drugie jest zarezerwowane dla muzyki.
Violetta: Tak. Jestem trochę smutna, ale szybko mi przejdzie.
León: Dlaczego? Przez tatę?
Violetta: Nie.
León: Nie sądzę żebyś była zestresowana szkołą więc to pewnie przez Tomasa co? Spokojnie. Pomogę Ci przez to przejść.
Violetta: Dzięki.
(León gładzi Vilu po policzku) 
Violetta: León nie. Nie czuję się najlepiej. Nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiał.
León: Dobrze. Między nami wszystko jasne. Nie martw się, ale... zastaniesz moja żoną?
Violetta: (śmiech)
León: Spokojnie to żart.
Violetta: Jesteś okropny.
León: Nie, naprawdę. Mówię Ci, że nie powinnaś przejmować się Tomasem. To taki typ, który uwielbia być w centrum uwagi. Wszystkie dziewczyny wzdychają do niego. Taka Francesca, Ludmiła, Ty. Nie warto. Jesteś zbyt fajna by się z nim zadawać. Jasne?
Violetta: (Kiwa głową)
 
"Zostaniesz moją żoną?" To tekst roku ;)

Odcinek 17 cz. 4 Następna para to...



Angie: Następna para to…
(…)
Angie: Violetta i…
Nata: León.
León: Mamy farta co?
Violetta: Super!
León: Ale super!
------------------------------------------------------
Violetta: O czym chciałbyś zaśpiewać?
León: Mam w głowie milion pomysłów. Z Twoim głosem to będzie łatwe. Jak tam pierwszy dzień?
Violetta: Dobrze.
León: Yyy…
Violetta: Bardzo dobrze.
León: To czemu masz taką smutną minę?
Violetta: To był żart. Chodźmy.              
(Vilu wyciąga Leona za rękę)
 
"Z Twoim głosem to będzie łatwe" Lizus ;)

Odcinek 17 cz. 3 Ludmiła dosyć! Nie pozwalaj sobie. Nic nie zrobiła.


Violetta: Odpuść Ludmiła.
Ludmiła: Co?
Nata: Powiedziała odpuść.
Ludmiła: Słyszałam.       
Nata: Świetnie.
Violetta: To mój pierwszy dzień w studiu i nie zamierzam robić sobie wrogów.
Ludmiła: Ale świetnie! Masz takie mega pomysły!
Violetta: Nie wchodź mi w drogę a ja dam Ci spokój.
Ludmiła: Umieram ze strachu. Nati Ty też?
Nata: Ja nie.
Violetta: Słuchaj, Jeżeli chodzi Ci o Tomasa to nie trać czasu bo nic mnie z nim nie łączy. Ok?
Ludmiła: Nie moja droga, ja nigdy nie tracę czasu. I tak wiadomo, że ma Cie kompletnie gdzieś.
León: Ludmiła dosyć! Nie pozwalaj sobie. Nic nie zrobiła.
Violetta: Spokojnie León. Tylko rozmawiamy.
Ludmiła: Wcale nie rozmawiałyśmy ja tylko tłumaczę Violetcie jakie zasady panują w tej szkole. A Ty co? Jesteś jej adwokatem, takim słodkim?
León: Dobrze wiesz o co mi chodzi.
Nata: Ej, kochani stop. Nie będziemy się kłócić dobra?
Violetta: Nie. Nie słuchaj jej. Chodźmy.
(Vilu wyciąga Leona za rękę)

"A Ty co? Jesteś jej adwokatem, takim słodkim?" Ludmiła. Ona  topotrafi rozśmieszyć człowiekam... ;)

Odcinek 17 cz. 2 Witamy Violetta.


Gregorio: Tak Francesca.
Francesca: Mogę coś powiedzieć?
Gregorio: Nie. Tak. Co? Nie. Nic nie mów. Co?
Francesca: Mogę czy nie?
Gregorio: Tak, ale szybciutko.
Francesca: W imieniu nas wszystkich chciałam przywitać nowych uczniów w szkole, i mama nadzieje, że będziemy się razem świetnie dogadywać.
Andres: I pięknie.
León: Witamy Violetta.
Violetta: Dzięki León.
 
Wiem że pierwsz część z Gregoriem i Francescą jest nieistotna, ale mnie rozbawiła ;)

Odcinek 17 cz. 1 Nowa uczennica Studia! Brawo!


León: Nowa uczennica Studia! No brawo, gratulacje! Wiedziałem, że się dostaniesz! Przepraszam.
Violetta: Bez przesady. To nic takiego.
León: Jak to? Marzyłaś o tym! To wielki sukces! Szkoda, że nie wszystkim tak dobrze poszło. Przykro mi. (Do Tomasa)